piątek, września 28, 2007

ela Umbrella czyli kto zrobił to lepiej e e

Parasolki, parasolki ... A pardon, to nie o tym miało być. Ale blisko. Ela Umbrella e e w wykonaniu Rihanny prześladowała nas przez całe lato Anno Domini 2007. Do tej pory nie wiem, co za kretyn wpadł na pomysł promowania latem piosenki o parasolce, ale udało się. Pogoda była, za przeproszeniem, z d&py, ale może właśnie dzięki temu Rihanna mogła walić swoją Umbrellą na lewo i prawo. Nie od dziś przecież wiadomo, że parasol to najlepsza broń, a deszczowe przyposobienie obronne Rihanna wywiozła OCZYWIŚCIE z Barbadosu. Logiczne. Teraz już nadeszła jesień i jak grzyby po deszczu (sic!) zaczęły rosnąć covery tegoż LETNIEGO przeboju. I tak spod mojego parasola wyciągam dla Was wersję niejakiego Scotta Simonsa. O Scotcie nie trzeba wiedzieć nic poza tym, że nagrał na nowo i we własnym stylu ten kawałek, to naprawdę wystarczy. Choć w sumie można dodać jeszcze, że wersja Umbrelli w wykonaniu Simonsa jest o wiele bardziej liryczna, intymna, a nawet soulowa. Soulowsza i bardziej głęboka od oryginału Rihanny. Jak z
popowego naparzacza zrobić wzruszającą pieśń o miłości, sprawdźcie tutaj :

Scott Simons Umbrella

P.S. Mandy Moore również wyskoczyła ze swoją wersją Umbrelli, ale brzmi to tak jakby Natalka Kukulska nagrała cover ... i R&B, więc chyba rozumiecie, dlaczego tą wersją nie będziemy się zajmować ;)
P.S. 2 Nie myślcie, że nie lubię Umbrelli Rihanny, bo przez 3 czy 4 miesiące wszystkie media zrobiły wszystko, abym go polubiła chcąc lub nie chcąc.

4 komentarze:

* pisze...

Może bym i polubiła, gdybym nie znała oryginału, który miażdżył mi mózg przez tyle czasu..
Oj nie! I po co było mu to ela ela? Obeszłoby się..

emm! pisze...

Też zastanawiam się nad tym, po co mu ta ela ela, bo ja bym z radością odpuściła to sobie zastępując to ela ela może jakimś dzwiękiem. Z drugiej strony dobrze, że nie słychać u niego eee eee.

ruhanna pisze...

Chcecie usłyszeć dobry cover? :D To macie!! :P

http://www.youtube.com/watch?v=rV4BpX8gNKE

emm! pisze...

Krawy Ludwik wziął sobie ee ee to serca.