czwartek, września 20, 2007

Porcja nowych skanów: Keyshia Cole, Mya, Rihanna, M.I.A.

Dzięki ostatnim płytowym wyciekom mogliśmy nacieszyć nasze uszy, teraz czas na pożywkę dla oczu - najnowsze skany z magazynów.

Keyshia Cole - Essence

Mya - DUB

Rihanna - Fashion

M.I.A. - VenusZine

środa, września 19, 2007

DL Will.I.Am - Songs About Girls



01. Over
02. Heartbreaker
03. I Got It From My Momma
04. She's A Star
05. Get Your Money
06. The Donque Song (Feat. Snoop Dogg)
07. Impatient
08. One More Chance
09. Invisible
10. Fantastic
11. Fly Girl
12. Dynamic Interlude
13. Ain't It Pretty
14. Make It Funky
15. S.O.S. (Mother Nature)

WILL.I.AM UPDATED

Rahsaan Patterson - After Hours - DL


Tracklisting
1. The One For Me
2. I Always Find Myself
3. So Hot
4. Burnin'
5. Loving You
6. The Best
7. Don't Run So Fast
8. You Make Life So Good
9. Yeah, Yeah, Yeah
10. Separate
11. April's Kiss

Obiecane dla aaktta.
Brakuje dwóch piosenek, które usunęłam na razie z tracklisty. Dopiero co się zorientowałam. Jutro uzupełnię. Jakaś roztrzepana jestem ostatnio.

Nie mogę ich znaleźć. Nie wiem o co chodzi. Istnieją na tracklistach ale na wszystkich programach P2P lista utworów wynosi 11, jak powyżej. Dajcie znać jak macie więcej.
Bierzcie koniecznie.

P.S. Album ma dwie okladki.

Throwback album: T-Love - Long Way Back - DL

Tracklisting:
1 The Reel Love (Skit)
2 Swing Malindy
3 When You're Older (Ode To The Pickaninny)
4 Fortress (Of A Prophet)
5 Modern Magdalena (Skit)
6 Who Smoked Sunshine?
7 Intellectual Proptease
8 Seven - [Guest] Dwele
9 Non-Stop Toast (Skit)
10 Witch-Bitch?
11 Chiquita
12 Long Way Back - [Guest] Dwele
13 Wanna-Beez - [Guest] Chali 2na
14 Oh-So Suite (When Malindy Sings)

T-Love wypłynęła na scenie Los Angeles w latach 90. Jej prawdziwe imię to Tauna Taylor-Mendoza. Należała do Highways Crew, w której szeregach znajdowali się również członkowie The Pharcyde i Freestyle Fellowship. T-Love kilka razy lądowała w studiu, brała też udział w bitwach freestyle'owych zanim w końcu podpisała umowę z Capital w połowie lat 90tych jako duet Urban Pop. Ta wspólpraca nie zaowocowała wprawdzie żadnym albumem ale na pewno sprawiła, że raperka nauczyła się kilku rzeczy o muzycznym światku. Jej debiutancka epka Return of the B-Girl została wydana już przez jej własny label Pickaninny. Gościnnie udzielili się na niej Kool Keith, Jurassic 5, Chali 2na i Miles Tackett (Breakestra). Nie będąc pewną swoich szans w showbiznesie T-Love zaczęła udzielać się jako dziennikarka. Była wolnym strzelcem - pisała dla kilku magazynów hip-hopowych i wspomagała tworzenie książek It's Not About a Salary oraz Girl Power. W międzyczasie jej epka zyskała małe uznanie w Stanach. O wiele lepiej płytę przyjęto za granicą. To spowodowałe, że T-Love zdecydowała się na przeprowadzkę do Wielkiej Brytanii. I to właśnie tam wydany został jej debiutancki album Long Way Back. Album ten to udana mieszanka słowa mówionego, jazzu i standardów hip-hopowych. Jest zdecydowanie inspirowana muzyką jej poprzedniczek - Eryki Badu, Lauryn Hill czy Indii Arie, posiada jednak zdrową dawkę indywidualizmu i charakteru. Love ma wyjątkowe zdolności operowania głosem jak instrumentem; jej śpiew przypomina współczesne wokalistki jazzowe takie jak Melba Moore czy Diana Krall. T-Love jednak zmienia styl z kawałka na kawałek - raz jest raperką, raz poetką, raz wokalistką. Clue całego albumu to moim zdaniem utwór Seven - duet z Dwele. Niesamowite zgranie ich głosów i klimat jaki wprowadzają do tego utworu udaje się osiągnąc niewielu współpracującym ze sobą artystom. Zresztą...


SAMI SPRAWDŹCIE

poniedziałek, września 17, 2007

Rahsaan Patterson Update


Jeśli lubicie styl Stevie'go Wondera czy Chaki Khan to musicie zapoznać się z muzyką Rahsaana Pattersona. Urodzony na Bronxie Rahsaan swoje wyjątkowe imię otrzymał po saksofoniście jazzowym Rahsaanie Rolandzie Kirku. Jego debiut muzyczny z 1997 roku mimo, że otrzymał pozytywne recenzje, nie zdobył zbyt dużego uznania wśród fanów. O wiele lepiej radziły sobie jego dwie kolejne (dużo lepsze) płyty Love In Stereo (1999) i After Hours (2004) - które zresztą gorąco polecam. After Hours udało się sięgnąc 64 miejsca na liście Billboardu w kategorii Top R'n'B/Hip-Hop Albums. To duże osiągnięcie biorąc pod uwagę fakt, że Rahsaan nie prowadził przy żadnej ze swoich płyt większych kampanii reklamowych. Muszę przyznać, że After Hours długo gościło na mojej playliście dlatego na pewno sięgnę po nowy album artysty, zatytułowany Wine & Spirits, który ukaże się już 25 września.
Zaglądajcie na strony:
http://www.artistrymusic.net/ - strona założonej przez Pattersona wytwórni (tutaj znajdziecie jego nowy singiel)

Erykah Badu na żywo z nowym materiałem - filmiki z youtube




niedziela, września 16, 2007

Babyface - Playlist - DL

Tracklista
01. Shower The People 04:37
02. Fire & Rain 04:59
03. Not Going Nowhere 05:24
04. Time In A Bottle 03:00
05. Wonderful Tonight 03:42
06. Knockin' On Heavens Door 03:23
07. Longer 03:24
08. The Soldier Song 04:17
09. Please Come To Boston 04:18
10. Diary 03:41

LISTEN UPDATED

Oficjalna premiera już zaraz - 18 września. Wynalazła w necie Dudla. Dziękujemy.

Throwback Single: John Legend featuring Lauryn Hill: So High

Z góry przepraszam, ale musiałem. Od wczorajszego wieczoru za mną chodzi. Wcześniej jakoś nie potrafiłem dostrzec klimatu tego remixu i odpychałem go od siebie. Na szczęście nadszedł dzień, kiedy dojrzałem do tego, nominowanego przecież do nagrody Grammy, utworu. Szczególnie rap Lauryn na początku jest przeszywający i może nie tyle dający do myślenia, co uderzający w serce mocą prawdy. Przeczytajcie & posłuchajcie!

You're so conscious and self aware. / I'm next to you, I hold your back and you express pure ecstasy. / It's more than just the sex to me / Because mentally you take me there / Yo, I pretended to be unaffected / You intended to be respected / I commend your boldness, you don't fear being rejected. / So you approached me my love and didn't remain intimidated. / Glad you did 'cause once you came you got much more than anticipated. / And its true, I've got the mind of a genius. And every time we kiss we feel the magnetic field we got between us. / I think its something to witness your vulnerability. / The definition of a real man, he can acknowledge how he feels for me. / And I'm fascinated with your manhood exploration. Your transparent language, how you articulate the situation. / And I can see it in your stare, in the air, I love the texture of your hair, statuesque, black and beautiful like classical architecture.

John Legend featuring Lauryn Hill, So High (Cloud 9 Remix)

sobota, września 15, 2007

Jill Scott - wywiad

Dwuczęściowy wywiad z Jill Scott, w którym mówi dużo o swojej nowej płycie, o tym jak czuje się jako samotna kobieta po rozstaniu ale także o kilku innych ciekawych rzeczach. W sumie 17 minut rozmowy.

Część I

Część II

Hot album download: Keyshia Cole

Keyshia Cole - Just Like You



01. Let It Go (ft. Missy Elliott & Lil' Kim)
02. Didn't I Tell You (ft. Too $hort)
03. Fallin' Out
04. Give Me More
05. I Remember
06. Shoulda Let You Go
07. Heaven Sent
08. Same Thing (Interlude)
09. Got To Get My Heart Back
10. Was It Worth It?
11. Just Like You
12. Losing You (ft. Anthony Hamilton)
13. Last Night (ft. Diddy)
14. Work It Out
15. Let It Go (ft. Missy Elliott, T.I., & Young Dro) (Remix)

DOWNLOAD:
Rapidshare
Sendspace
Upload.to

Sharon Jones & The Dap-Kings - 100 Days, 100 Nights - DL


Tracklisting
1. 100 Days, 100 Nights
2. Nobody's Baby
3. Tell Me
4. Be Easy
5. When the Other Foot Drops, Uncle
6. Let Them Knock
7. Something's Changed
8. Humble Me
9. Keep On Looking
10. Answer Me



Jeśli jeszcze nie wiecie kto to Sharon Jones to macie okazje naprawić swój błąd bo oto przed wami advance najnowszej płyty tej pani wraz z zespołem. Jak pisze o nich $ulaiman z blindiforthekids.blogspot.com - Sharon Jones jest fresz i soulful a The Dap Kings zagrali większość instrumentali na nowej płycie Amy Winehouse - to powinno wystarczyć wam za rekomendacje. Osobiście polecam również ich poprzedni krążek z 2005 roku - Naturally.



Bonusowy upload pierwszej płyty:

Naturally

Jill Scott - The Real Thing - DL


1. Let It Be
2. Real Thing
3. Hate On Me
4. Come See Me
5. Crown Royal
6. Epiphany
7. My Love
8. Insomnia
9. How It Make You Feel
10. Only You
11. Whenever You’re Around
12. Celibacy Blues
13. All I
14. Wanna Be Loved
15. Breathe

PATRZ TU UPDATED

LUB TUTAJ UPDATED

S.O.U.L. and L.O.V.E

piątek, września 14, 2007

Soulshit recenzuje: Me'Shell NdegéOcello - The World Has Made Me The Man Of My Dreams



Nowy album Me'Shell NdegéOcello o bardzo rozbudowanym, poetyckim tytule The World Has Made Me The Man Of My Dreams bije na głowę wiele albumów z metką soul/funk wydanych w tym roku. Jedyna w swoim rodzaju, multiinstrumetalistka, wokalistka, producentka. Jej najnowszy album (7 z kolei?) to połączenie muzyki soul, czy funk z rockowym brzmieniem. Genialny Sloganeer, z zaangażowanym tekstem, bez zaowalowania opowiada o obłudzie, zakłamaniu, religii. Mocny początek. Rozbrajaja mnie perkusja i gitarowe riffy. Meshell opowiada o drodze do raju. Ona robi to w niepowtarzalny sposób. Kolejny utwór Evolution spokojnie mógłby znaleźć się na jej poprzednim wydawnictwie solowym Comfort Woman z 2003 roku, klimaty dubowe, wyrazista gitara basowa, kojący wokal. Kolejne mistyczne wyznania czarnoskórej artystki. Lovely Lovely utrymany jest w podbnych klimatach muzycznych. Kto dzisiaj nagrywa taki soul? Elliptical niesie kolejne mesjanistyczne wersety Meshell. Mam wrażenie przestrzenności tej muzyki, jest dla mnie wielowarstwowa i głęboka. Gitarowe Shirk to ukłon w stronę genialnego Bitter z 1999. Słychać inspirację Afryką. Bardzo subtelnie, nastrojowo, piękne. Article 3 kontynuuje wątek plemienny, tudzież ludyczny. Trochę nie rozumiem tego utworu, w szczególności wersów o uwielbieniu kreacji. Michelle Johnson to jeden z głównych gwoździ programu na The World Has Made Me The Man Of My Dreams. Bardzo podoba mi się przesłanie, które niesie ten kawałek. Dawno nie słyszałem tak prawdziwych wypowiedzi w muzyce, muzycznie Meshell sięga do ostrzejszych brzmień, gitara, perkusja... by w końcówce utworu wprowadzić nas w 4 wymiar dźwięku... Krótkie Headline, ale i treściwe. Muzycznie robi się bardzo ciekawie, powiedziałbym, że garażowo i mrocznie. Solomon to kawałek z pozytywnym przesłaniem o macierzyństwie, bez żenady, szczerze. Meshell dedykuje ten utwór swojemu synowi, nie bez znaczenia pozostaje fakt, że wychowuje dziecko w związku homoseksualnym. Piękna kołysanka. Gorzkie Relief (A Stripper Classic) to mój ulbuiony moment na płycie. Utwór bardzo gorzki, przejmujący, chwyta. Meshell wydaje się być pogodzona ze sobą, nie kąsi jadem, brzmi wiarygodnie i do bólu szczerze. Bonusowy A Different Girl (Every Night) to godny nastepca swojego poprzednika. Świetna aranżacja, przypomina mi pewien utwór z płyty Hird - Moving On.
Podsumowując, The World Has Made Me The Man Of My Dreams nie zaskakuje. Kolejna świetna płyta Meshell. Artystka powraca w mroczniejszym wydaniu. Płyta bardzo spójna, klei się w porządną całość. Perfekcyjna aranżacja (z tego powodu opóźniono wydanie LP o kilka miesięcy). Polecam fanom dobrej muzyki. Gorąco.

Soulshit poleca: Emily King


Kontynuacja postu Siostry z 27 lutego.
Emily King. Młoda dziewczyna, ma dopiero 21 lat i kontrakt z J Records (Coś mi się wydaje, że Clive Davis woli młodsze koleżanki, dlatego Angiew Stone musiała odejść). W studio współpracowała z najlepszymi z branży, ale kawałki wyprodukowane przez mojego guru Raphaela Saadiqa (jeden z najlepszych prducentów soul) i Ne-Yo (zakompleksiony geniusz, który wpada w autoplagiat). Na album East Side Story trafiły autorskie utwory Emily i zapomnianego Chucka Thompsona... Pamiętacie genialne Time Mary J. Blige z albumu Mary? To własnie dzieło Chucka, dobre czarne, bujające granie. I szczerze nowy sinigel Emily Walk In My Shoes to odświeżone Time, podobny vibe, tempo, nostalgiczny beat. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do artystki i zabieram się do odsłuchu jej albumu. Mam nadzieję, że jest czego posłuchać.
Na myspace artystki do odsłuchania singiel Walk In My Shoes. Gorąco polecam. Zapraszam do komentowania, niech nasz blog będzie platformą do wartościowej dyskusji.

Nowy klip: Mark Ronson ft. Amy Winehouse "Valerie"

Kolejnym singlem z albumu Marka Ronsona "Version" jest kolaboracja z Amy Winehouse - przeróbka utworu grupy The Zutons, "Valerie". Jak zapewne wiecie, Amy przechodzi ostatnio całą masę problemów osobistych, alkoholowych, narkotykowych, małżeńsko-bijatykowych, etc. Nikogo nie zaskoczyło więc, że nie pojawi się ona na planie teledysku do wspólnego singla z Markiem. Ronson jednak wkurzył się na Winehouse, bo ta zamiast się kurować, wygrzewała plecki na wakacjach - postanowił, że nakręci sobie klip bez niej. Amy zastępują w nim... The Winettes! ;D Każda z tych pań ma w sobie coś z Amy - a to fryzurę, a to makijaż, a to ubranie. Moim zdaniem video wyszło bardzo ciekawie, pomysł jest niebanalny i nie wiem, czy z panią Wino nadal byłoby tak nietuzinkowo. ;)

A jeżeli pozostajecie bardzo spragnieni widoku Amy Winehouse, to na pewno z chęcią zerkniecie na fragment jej sesji dla AOL, gdzie zaśpiewała akustyczną wersję "Valerie" - po prostu szczęka opada!

czwartek, września 13, 2007

Rihanna u Tyry Banks.

Słodka Rihanna u dowcipnej Tyry. Można się uśmiać oglądając fragment wywiadu, jaki udzieliła artystka ex-modelce w3 serii jej show, tym razem w Nowym Jorku.

Keyshia Cole - Just Like U - Tracklista



1. Let It Go (feat. Missy Elliott & Lil' Kim)
2. Didn't I Tell You (feat. Too $hort)
3. Fallin' Out
4. Give Me More
5. I Remember
6. Shoulda Let You Go (Introducing Amina)
7. Heaven Sent
8. Same Thing (Interlude)
9. Got To Get My Heart Back
10. Was It Worth It?
11. Just Like You
12. Losing You (feat. Anthony Hamilton)
13. Last Night (feat. Diddy)
14. Work It Out
15. Let It Go (Remix) (feat. Missy Elliott, T.I., & Young Dro)
16. Trust (Bonus Track - Pre Order Only)
17. Digital Booklet - Just Like You


Żródło Itunes. Robi się coraz ciekawiej. Jeszcze 2 tygodnie, niecałe. Czekamy na nowy singiel.

środa, września 12, 2007

Nowy teledysk: Kanye West

Kanye West ft T-Pain - Good Life

Tak, no, to właściwie jeden z lepszych utworów na jego płycie.

wtorek, września 11, 2007

Common w Polsce - video

Common zapostował niedawno na swoim MySpace wideo z pobytu w Polsce na Coke Live Music Festival. Obejrzyjcie - Common opowiada o swoich odczuciach co do naszego kraju przed przyjazdem, o koncercie i o tym co sie działo po nim.

Żałujcie jeśli was tam nie było :) Umarłabym jakbym się nie pochwaliła zdjęciem z koncertu.

Nowe klipy: Kelly Rowland ft. Snoop Dogg, J.Lo & witam Was

Witam, z tej strony Beci. Niektórzy mogą mnie kojarzyć z bloga R&B Stars . Zrezygnowałam jednak z solowej działalności i dołączyłam do zacnej ekipy Soul Bowla, nie tylko z powodu własnej kampanii ograniczania sobie obowiązków (żeby zacząć wykonywać je dobrze), ale też z racji mojego wielkiego szacunku i sympatii do instytucji The Soul Bowl oraz ludzi w niej pracujących. Mam nadzieję, że nie będę kaleczyła Waszych oczu i uszu swoimi
wynurzeniami. ;] A teraz zaczynamy od niusów klipowych.
Właśnie swoją premierę miał drugi klip Kelly Rowland z albumu "Ms. Kelly", do kawałka "Ghetto" (przypominam, że jest to singiel dla USA - Europa zobaczy teledysk do "Work"). Nie byłam zbyt zachwycona z powodu wyboru przez Kelly tego właśnie utworu, ale jak to zwykle bywa, razem z wideoklipem "Ghetto" prezentuje się zadziwiająco dobrze. Początek klipu nieco rozczarowuje, wydaje się, że będziemy mieć kolejne takie samo video, ale im bliżej refrenu, tym milej się robi. Piękne są efekty wizualne: brokat, diamenciki i inne iskierki latające wokół Kelly wyglądają uroczo i magicznie. Sama Kelendria zdecydowanie postawiła na klimaty ghetto, ale jeśli to jest to, w czym czuje się najlepiej, to życzę jej powodzenia. Aby nie było tak do końca błyszcząco, mamy dodatek gangsta, czyli Snoop Dogga.


Kilka dni temu miało również swoją premierę the brand new video from Jennifer Lopez, czyli "Do It Well" z nadchodzącego anglojęzycznego krążka "Brave". Klip wyreżyserował David LaChapelle, który stworzył też ostatnie video Amy Winehouse. Ktoś może uznać, że J.Lo to pop, ale jej nowy kawałek mocno czerpie z R&B i jestem pewna, że nie raz będziecie się bawić do "Do It Well" w czarnych klubach. Także warto się zapoznać. Sam teledysk jest dość specyficzny, Jenny buszuje po totalnie frikowym klubie, żeby uratować małego chłopca. To bardzo zacnie z jej strony, że walczy z wyzyskiwaniem dzieci. ^^ Jej look jednak nie powala, miewała i lepsze ubrania, i lepsze fryzury. Niemniej jednak, enjoy:

poniedziałek, września 10, 2007

MTV VMA - wygrani, przegrani

Video of the Year [Teledysk Roku]
» Rihanna (featuring Jay-Z): “Umbrella”

Male Artist of the Year [Artysta Roku]
» Justin Timberlake: “Let Me Talk To You/ My Love,” “SexyBack” (featuring Timbaland), “What Goes Around … Comes Around”

Female Artist of the Year [Artystka Roku]
» Fergie: “Big Girls Don’t Cry (Personal),” “Glamorous” (featuring Ludacris), “Fergalicious” (featuring Will.I.Am)

Best New Artist [Najlepszy Nowy Artysta]
» Gym Class Heroes: “Clothes Off,” “Cupid’s Chokehold/ Breakfast in America”

Best Group [Najlepszy Zespół]
» Fall Out Boy: “This Ain’t a Scene, It’s an Arms Race,” “Thnks Fr Th Mmrs”

Most Earthshattering Collaboration [Najlepsza Kolaboracja]
» Beyoncé and Shakira: “Beautiful Liar”

Quadruple Threat of the Year [Poczwórne Zagrożenie Roku???? :) ]
» Justin Timberlake

Monster Single of the Year [Najgłośniejszy Singiel Roku]
» Rihanna (featuring Jay-Z): “Umbrella”

Best Director [Najlepszy Reżyser]
» Justin Timberlake: “What Goes Around … Comes Around” (director: Samuel Bayer)

Best Editing in a Video [Najlepsza Edycja w Teledysku]
» Gnarls Barkley: “Smiley Faces” (editor: Ken Mowe)

Best Choreography in a Video [Nejlepsza Choreografia w Teledysku]
» Justin Timberlake: “My Love” (choreographer: Marty Kudelka)


Nie moge powiedzieć, ze jestem zaskoczona. Justin na VMAs jest jak Nicholson na Oscarach - jeśli jest nominowany to wiadomo, że wygra. Nagroda dla Gnarls Barkley - miło, mimo, że w dziwnej kategorii. Reszta przewidywalnie i tendencyjnie. Oczywiście wiecie kto się wkurzył :)

Kanye!

Pominięty w nagrodach MTV VMAs Kanye West pod koniec gali urządził scenę za kulisami na oczach mediów i ekipy.
West zaczął wrzeszczeć w kolejce do windy na zatłoczonym korytarzu. Roztrząsał oczywiście swoją przegraną we wszystkich pięciu kategoriach, w których był nominowny.
"To już dwa lata z rzędu... dajcie czarnemu kolesiowi szansę" wykrzykiwał West kierując się do reportera "Bardzo się staram, człowieku.. Mam przecież płytę na pierwszych miejscach list przebojów!"
West dodał, że nie powróci więcej na rozdanie nagród MTV. (Zobaczymy :)
To ostatni z wybuchów Kanye związanych z przegranymi nagrodami. W zeszłym roku wtargnął nieproszony na scenę podczas gali i zaczął żalić się na brak nagród.
Ktoś powinien przypomnieć Kanye, że na artystów w MTV VMAs głosują widzowie MTV.

Chociaż... trochę mi go szkoda.

Rozdano nagrody MTV VMAs - występy i takie tam


Wczoraj rozdano nagrody MTV Video Music Awards. Cała gala śmierdziała nudą tak bardzo, że ludzie generalnie żałują, że stracili na nią 3 godziny życia. U nas pewnie niedługo powtórka na MTV ale nie wiem czy warto tracić czas i zapał do muzyki.
Na początku znalazłam w necie tylko dwa występy z tej gali: Britney Spears i Alicii Keys. Alicia jak zwykle dała radę. Umie śpiewać. Jakiś mega show to nie był ale występ nie jest nudny. W drugiej części zagrała Freedom George'a Michaela i bardzo fajnie jej to wyszło. Nie wiem czemu patrząc na jej strój przychodzi mi na myśl Erykah Badu.
Jeśli chodzi o występ Britney to wiadomo, że go nie wkleje :) ale poszukajcie go na youtube bo tak żenującego, wymuszonego, niedopracowanego i zrobionego na odwal się show nie widziałam dawno. Biedni tancerze dawali z siebie wszystko ale Brit nie chciało się wcale ruszać - nawet ustami - bo przecież leciała z playbacku. Horror i wstyd.

Cóż, występy zostały pokasowane. Oglądajcie (jeśli się odważycie) powtórkę 11 września na MTV o 23:30.

niedziela, września 09, 2007

Download: Norah Jones, The Singles


Skomponowana specjalnie na jesień kompilacja największych przebojów Nory Jones dla wszystkich tych, którzy nie znają, a chcą zapoznać się z twórczością tej charyzmatycznej piosenkarki, oraz dla tych, którzy chcą umilić sobie picie herbaty w długie jesienne wieczory ;)
Birate: 160 kb/s
Długość trwania: 48:54
Rozmiar: 55,3 Mb
Tracklista:
01. Come Away With Me
02. Don't Know Why
03. Thinking About You
04. Sunrise
05. Roll On
06. Feelin' The Same Way
07. What Am I To You?
08. Sinkin' Soon
09. Sleepless Nights
10. My Dear Country
11. Here We Go Again (with Ray Charles)
12. Turn Me On
13. Those Sweet Words
14. Until The End

DOWNLOAD!

sobota, września 08, 2007

Download: Janelle Monae, Metropolis: Suite I of IV The Chase


Wreszcie wyciekła debiutancka ep-ka młodej Amerykanki Metropolis: Suite I of IV The Chase! Naprawdę warto posłuchać tego znakomitego materiału! J. naprawdę się postarała i nagrała niemalże arcydzieło. Szczegółową recenzję zamieszczę już jutro ;)
Tracklista:
1. March Of The Wolfmasters (1:27)
2. Violet Stars Happy Hunting! (3:13)
3. Many Moons (5:34)
4. Cybertronic Purgatory (1:40)
5. Sincerely, Jane (5:36)
+Bonus:
6. Violet Stars Happy Hunting! (Cyber Hop Mix) (3:11)
7. Sincerely, Jane (Instrumental Reprise) (1:18)

DOWNLOAD!

Lupe Fiasco - nowy singiel - DL

You can't fuck with Lupe! Nowy album "The Cool" już w drodze a oto promujący go singiel Superstar ft Matthew Santos.
Fresh.

Nowy teledysk: Mya

Mya - Ridin'




Całkiem fajny, ale nie pomoże jej nowej płycie, by wreszcie zostać wydaną. Hihi.

czwartek, września 06, 2007

Craig może być hardcore, ale nie musi


Albo nie chce. Wyciekł kawałek, który może być zwiastunem nowej płyty Craiga. Kawałek jest tragicznie g&wniany, najgorsza rzecz jaką kiedykolwiek słyszałam z jego ust. Normalnie nawet nieszczęsna Hidden Agenda była lepsza. Nawet głos Craiga (ten głos!) nie zachwyca. Jedyną fajną tu rzeczą jest wmontowanie sampla z utworu Davida Bowie'ego Let's Dance. Osobiście jestem zdania, że Bowie'ego w ogóle nie powinno się samplować, choć takie samplujące kodeksy nie istnieją, nikt nie szanuje świętości, hélas! Pamiętacie Samathę Mumbę (R.I.P. her career) i jej Body II Body ? W oryginale David Bowie śpiewał o odmiennych stanach świadomości niejakiego Majora Toma wywołanych czymś więcej, niż oparami lakieru do włosów. Panna Mumba sprowadzila wszystko do pitu baby baby pitu. Ale przepraszam za tę dygresję. Wracając do nowego Craiga, który swój możliwy przyszły singiel zatytułował Hot Stuff, a więc ani to hot, ani to stuff. Aaktt próbował mnie łapać za słowa i w wątpliwość podał moje stwierdzenie, mój post, w którym starałam się udowodnić hardcore'owość Davida. Właśnie dzięki takim kawałkom, będę miała robotę do końca życia, do końca będę go tłumaczyć, co jest trochę głupie, bo artysta powinien sam się bronić, jego dzieło powinno samo się bronić. Widać niektórym trzeba pomagać, a ja jestem przekonana, że taki talent zasługuje na większe niż dotychczas uznanie. Niestety sama robię siebie w balona, ponieważ ten utwor jest absolutnie nie do przyjecia. Moge jedynie nadal wierzyc w to, ze w jakis sposob Craig David moze byc hardcore, kiedys zreszta byl ... Those were the days, non? To są w takim razie ostatnie sekundy, aby sie przekonać o jego mocniejszej stronie zanim calkowicie zanurzy sie w popowym sosie w pogoni za $$$. Zejdzcie zatem parę postów w dół i przekonajcie sie sami o tym jak mogloby byc, gdyby Craig nie kalał ziemi po której stąpa (patrz: słuchaczy) takim ... No właśnie. A teraz zamilknę.
Craig David Hot Stuff - na własną odpowiedzialność.

wtorek, września 04, 2007

Kano - London Town - Recenzja

Kano wraz ze swoim debiutanckim Home Sweet Home miał mocne wejście. Krytyka nie szczędziła mu ochów i achów, po pleckach klepali go koledzy po fachu tacy jak np. Busta Rhymes, Nas, Andre 3000 czy Chuck D z legendarnego Public Enemy. Obok Dizzee'ego Rascala stał się największą gwiazdą sceny grime. 10 września powraca z nowym albumem zatytułowanym London Town, który wyciekł już jakiś czas temu i teraz swobodnie lata sobie po sieci. A my możemy już wydać wyrok na Kano. I tak brzmi on: winny. Niestety nowe dzieło Kano nie dorasta swojemu poprzednikowi do pięt, jedynie może do podbicia. Nie jest to jednak zły album. Są tu mocne fragmenty jak np. utwór tytułowy, szalony Bad Boy, refleksyjne (!) This Is My Life oraz Over & Over przypominające trochę moje ukochane Sometimes z pierwszej plyty. Znajdziemy tu także ciekawe kolaboracje m.in. z sezonową sensacją z Wysp, Kate Nash (gdyby Wyspiarze średnio, co 3 miesiące nie wynajdywali sobie kogos nowego i sensacyjnego, zaczęlabym martwić się o ich morale), z Damomen The Gorillaz Albarnem, czy powstałym z prochów Craigiem Davidem w This Is The Girl, który to utwór ewidentnie wybija się spośród pozostałych potencjałem komercyjnym. W Fightin' The Nation Kano sam na chwilę wciela się w wokalistę. Efekt, choc dyskusyjny, ma swój urok. Jednak ogolnie rzecz biorąc, na London Town ciężar gatunkowy gdzieś się zapodział, nie ma tu tego kopa, jaki mial debiutancki album, zabraklo nieco oryginalnosci i coś nie pachnie tu świeżoscią. Czy to zadyszka spowodowana wejściem na salony, która zawsze odbiera trochę na autentycznosci czy syndrom drugiego albumu? Może komplet. Ja jednak mam nadzieję, że tylko to drugie. Nie będę dawać gwiazdek, czy ocen, bo to jest takie szkolne, a ja nigdy nie lubilam szkoly. Ale jesli pytanie brzmialoby: tegoroczny Rascal czy tegoroczny Kano ? Obiektywnie wskazalabym Dizzee'ego. Subiektywnie zawsze wybiorę Kano, nawet gdyby rapowal ksiażkę telefoniczną do dzwięków rozładowywanej zmywarki do naczyń. Jestem słaba, ponieważ mimo wszystko, chlopak ma niezaprzeczalny urok.

Dla przypomnienia This Is The Girl :


Jesli nie doleciał do Was jeszcze London Town, to możecie go sciągnąć tutaj.

Poznajcie Daniela Merriweathera

Jako że przepis na Marka Ronsona został już podany zajmijmy się zatem przedstawieniem jednego z jego składników. Zwie się Daniel Merriweather , ma 25 lat i pochodzi z Australii. Z wyglądu przypomina z lekka zmutowanego Robina Thicke'a, zas głosowo to Justin Timberlake, tylko że lepszy, choć ma o wiele mniej szczęścia. Daniel o, przynajmniej jak dla mnie, trudnym nazwisku wystartował w 2004 roku i do razu został okrzyknięty nadzieją autralijskiego rynku muzycznego. Skończyło się jednak na pozytywnych opiniach, 2 singlach (She's Got Me oraz City Rules) i australijskiej nagrodzie ARIA w kategorii Best Urban. Aż do czasu tegorocznego wydania Stop Me, które i tak przypisujemy na konto Markowi Ronsonowi, Daniel milczał. Okazyjnie występował gościnnie w nagraniach rodzimych artystów spod znaku R&B i Hip-Hopu, supportował Kanye Westa na jego australijskiej odnodze trasy i Justynę T. w Londynie. Bardzo możliwe, że to właśnie dzięki sukcesowi, jakie dało Danielowi Stop Me, chce on reaktywować swój debiut, bo chyba nie możemy mówić tu o powrocie, skoro tak naprawdę Daniel jeszcze nigdy nie zaistniał. I tak Merriweather, pod okiem m.in Marka Ronsona (niespodzianka, non?) i Justina Stanley'a, pracuje nad albumem, który ma ujrzeć światło dzienne w początkach 2008 roku. Podobnież ma on nosić tytuł The Fifth Season. Podobnież. Miejmy nadzieję, że Daniel ponownie nie zniknie zostawiając nas z pustymi rękami, bo byłoby szkoda talentu o takim kalibrze. W oczekiwaniu na album i w celu zapoznania się z Danielem o trudnym, jak dla mnie oczywiscie, nazwisku zapraszam na jego myspace. Jak dla mnie, chlopiec z takim glosem móglby się nigdy nie zamykać.

niedziela, września 02, 2007

Nowy teledysk: Jill Scott

Potraktujmy to po prostu jak nowy teledysk :)

Jill Scott - My Love

Download Jill Scott - My Love

To na razie rip z youtube ale mamy chociaz tyle. Podziekowania za niego dla He. z http://fan-forum.net/

Przepis na jednego Marka Ronsona na wiele osób

35-letni Mark Ronson to niezaprzeczalnie jeden z najbardziej oryginalnych producentów ostatnich miesięcy. To spod jego ręki wychodzą intrygujące zjawiska muzyczne takie jak na przykład retro wcielenie Amy Winehouse i jej album Back To Black. Widać, że Ronson ma rękę do wokalistów charakteryzujących się zarówno oryginalnymi głosami (Wino, Allen, Merriweather), jak i nietuzinkowymi osobowościami. Lecz nie wnikajmy tu w to, co z tego zachowania jest wyrazem zwichrowanej psychiki, a co PRowskim chwytem. Ważne, że działa i Ronson oraz jego podopieczni, są dzisiaj na topie. W związku z tym, przedstawię dzisiaj przepis na sukces Marka Ronsona. Takie małe jak on to robi, i jak TY, drogi czytelniku, możesz zmajstrować sobie Ronsonowy sukces pod postacią Stop Me w domowym zaciszu.

A zatem, do pracy! Bierzemy kawałek The Smiths, których kiedyś namiętnie słuchałam rano w drodze do szkoły. Może zaznaczę, że głos Morrissey'a, który śpiewa tak jakby za chwilę wejść do komory gazowej oraz jego teksty idącące m.in tak: Last night I dreamt/That somebody loved me/No hope, no harm/Just another false alarm albo And if a double-decker bus/Crashes into us/To die by your side/Is such a heavenly way to die RACZEJ nie grzeszą pozytywnym myśleniem, zwlaszcza gdy tu cały dzień przed tobą ... W każdym razie weźcie stąd oryginalną wersję Stop Me If You Think You've Heard This One Before z 1987 roku i przekonajcie się sami. Dorzućcie do tego You Keep Me Hangin' On, hit z roku 1966 w wykonaniu The Supremes, genialnego tria pod wodzą Diany Ross. Swego czasu przechodziłam poważne zauroczenie tym doo-wopowym brzmieniem. Pamiętam, że The Supremes stanowiły znakomitą scieżkę dźwiękową do Tolkienowskiej trylogii Władcy Pierścieni, którą w tamtym czasie czytałam. Ich piosenki rytmicznie idealnie zgrywały się z ruchem Drużyny Pieścienia po Sródziemiu. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy zobaczylam film, a tu zamiast moich doo-wopów, gra cała orkiestra symfoniczna! Zajęło mi 3 części, każda średnio po 3,5 godziny, zanim się przyzywczaiłam do bardziej klasycznej muzycznej wizji. Jednak, ja tu wpadam w dygresje, a nasz Ronson jeszcze niegotowy! You Keep Me Hangin' On w oryginalnej wersji The Supremes ściągnicie tutaj .

Nie zapominajcie, że do tego wszystkiego potrzebujecie jakiegoś głosu, który będzie substancją lączącą i poskleja tę masę razem. Nalepiej byłoby, gdyby był to głos pokroju Winhouse albo Daniela Merriweathera, ale jeśli nie uda Wam się kogoś takiego dostać w sklepie, wystarczy Lily Allen. Teraz naszego Ronsona mieszamy dodając do niego nowoczesną produkcję na miarę XXI wieku, trochę klubowych dźwięków, szczyptę brzmień spod znaku urban. Et voilà, gotowe. Jakie to proste! Oczywiście, gdy dysponujemy środkami i odpowiednimi składnikami. Powinno wyjść Wam to, co na załączonym obrazku.

sobota, września 01, 2007

Nowy utwór Maxwella do odsłuchu

Nowy utwór Maxwella, a w zasadzie półtorej-minutowy snippet, został ostatnio umieszczony na jego myspace. Kawałek nosi tytuł pretty WINGS i zwiastuje nowy 3-częściowy projekt artysty - Black Summer's Night. Pierwotny plan zawierał wydanie, rok po roku, trzech oddzielnych albumów, z czego pierwszy ukazać miał się 13 lutego 2007. Póki co jednak albumu ani widu, ani słychu, a znając tempo Maxwella możemy spodziewać się go pod koniec 2008, czego oczywiście mu nie życzę. Dodam jeszcze od siebie, że nowy utwór jest nieziemski. Ujmuje szczególnie jazzujący klimat.

Odwiedź myspace Maxwella i posłuchaj pretty WINGS

Alicia Keys w magazynie Vegas

Machina promocyjna rusza. Zdjęcia boskie.

Craig może być Hardcore


Raz, raz. Próba mikrofonu. Tak, więc to ja (a nie np. Ty) zakręciłam się i dołączyłam do zespołu SoulBowla. I tak od dnia dzisiejszego będę dla Was, moi mili państwo, pisywać. Zaczniemy od czegoś prostego. Ot, taki mój konik. Wabi się Craig David, jeśli w ogóle konie się wabią. Sprawa z konikiem Craigiem jest dosyć skomplikowana, mimo iż na pierwszy rzut oka wydaje się być całkiem prosta. Bo przecież to ten koleś od 7 days, Walking Away i co najgorsze Rise&Fall. Zgroza! Słodkawy, nudnawy R&B crooner jakich wielu. Otóż, i tak i nie. Craig jest bowiem chyba jednym z najbardziej nieszczęsnych artystów, jakich znam. Pomimo ogromnego talentu i potencjału (sprawdźcie jego nagrania live albo akustyczne sety, a gwarantuję, że zostaniecie pozbawieni kapci z wrażenia), błędy jakie popełniono w trakcie jego prawie 8-letniej już kariery wołają o pomstę do nieba. Wymieńmy chociażby idiotyczny wybór singli i promocję, która wykreowała go na chłopca, który zachowuje się jakby zgubił swój boyband i zapomniał choreografii. A Craig przecież z ulic i podziemia się wywodzi, zaczynał jako DJ w pirackich radiostacjach, promując i tworząc muzykę, która potem zawojowała Wyspy i stała się pierwszym w całości czarnym gatunkiem Made in the Uk, czyli UK Garage, zwanym także 2stepem. Lata od 1999 do około 2002 były ekspansją tego kierunku, absolutnym szaleństwem i zadziwiającym komercyjnym sukcesem klubowej sceny, po którym niewiele niestety dzisiaj zostało. Jakieś echa tego można usłyszeć jeszcze w grime'mie, brytyjskich hip-hopowych produkcjach, ale generalnie rzecz biorąc, 2step is dead. Wracając jednak do konika, możliwe, że kariera Craiga, najmłodszego w historii wokalisty na 1 miejscu brytyjskiej listy przebojów (miał wtedy zaledwie 19 lat i mleko na świeżo wychodowanej brodzie), wyraża po części to, czym był cały ruch UK Garage. Wystrzelonym korkiem od szampana, który szybko wystrzelił, by na koniec wylądować w śmietniku. Ty wybierasz! A Craig w tym czasie rehabilituje się (po raz kolejny ... ) przygotowując swój nowy czwarty album (część materiału została nagrana na Kubie zapewne pomiedzy jednym, a drugim mojito), który światlo dzienne ujrzy już w listopadzie. Na razie poprawił swoje morale zakurzone chudymi spopowiałymi latami udzieląc się na ostatnim singlu Kano. Ich This Is The Girl to dynamit. Jesli Craig pociągnie tak dalej na tym dynamicie, to na nowej płycie pójdzie mu lepiej niz poszlo mu z szampanem, a ma chłopak dużo do nadrobienia. Wydaje mi sie jednak, że zasluguje na to, aby dać mu szanse. Można to zrobić nawet i dzisiaj ściągając kompilację wydaną przez, ekhm.., emm!records!, która ma za zadanie pokazać ostrzejszą, bardziej zadziorną stronę Craiga. Może wysłuchanie jej pomoze ujrzec Craiga w innym swietle.


Zapraszam zatem do ściągania i poznania Craiga od innej strony.
credit: emm! 4 xclusiv.fora.pl


Kompilacja jest ułożona w następujący sposób: pierwszych 5-6 kawałków utrzymanych jest bardzo w stylu UK Garage, więc autentycznie na początku może być nieco hardcorow. Następnie powoli przechodzimy w utwory bardziej refleksyjne, aby zakończyć nagraniami koncertowymi i akustycznymi.


Tracklist:

01. Can't Be Messing 'Round (z albumu Born To Do It, 2000)
02. Walking Away (Ignorants Remix feat. Trell) (singiel Walking Away, 2000)
03. Eenie Meenie (z albumu Slicker Than Your Average, 2002 Ten utwór miał być następnym po What's Your Flava? singlem z albumu, ale ostatecznie zdecydowano się na Hidden kurde Agenda )
04. Can You Feel Me (strona b singla All The Way, 2005)
05. Walking Away (Treats [Better Day] Remix) (singiel Walking Away, 2000)
06. Slicker Than Your Average (tytułowy utwór z albumu, 2002)
07. Key To My Heart (utwór ukazał się na amerykańskiej wesji Born To Do It z 2001 roku)
08. Exception To The Rule (strona b singla Don't Love You No More (I'm sorry), 2005)
09. Four Times A Lady (utwór powstał zaraz po BTDI. Akustyczna wersja utworu ukazała się na dvd Off The Hook Live At Wembley z 2001 roku, wersja studyjna wylądowała w końcu na stronie b singla What's Your Flava? i też chyba tylko na jego europejskiej edycji. Craig kiedyś powiedział, że napisał ten utwór dla ... Destiny's Child (!), ale tak bardzo mu się spodobał, że zatrzymał go dla siebie. Trochę mu daleko do DC, ale jest prześliczny.)
10. You Know What (kompozyjca pochodzi z płyty Born To Do It)
11. Let Her Go (Utwór dedykowany jest Mamie Craiga, powstał zaraz po śmierci jego Babci. Album The Story Goes..., 2005)
12. Johnny ( utwór promuje kampanię przeciw przemocy w brytyjskich szkołach. The Story Goes..., 2005)
13. No More (Gure featuring Craig David) (utwór pochodzi z albumu Guru's Jazzmatazz-Streetsoul, 2000)
14. What's Changed (płyta Slicker Than Your Average, 2002)
15. Rendezvous (Born To Do It, 2000)
16. Rendezvous (Sunship vs. Chunky Remix) (singiel Rendezvous, 2000)
17. Simon Says (dvd Off The Hook Live At Wembley, 2001)
18. What's Your Flava? (live acoustic Down Under) (strona b singla World Filled With Love, 2003)
19. 7 days + Rewind + freestyle (acoustic live in Amsterdam, 2000) + bonus track: freestyle + beatbox (nieznany, acz klawy)