
Kontynuacja postu
Siostry z 27 lutego.
Emily King. Młoda dziewczyna, ma dopiero 21 lat i kontrakt z J Records (Coś mi się wydaje, że
Clive Davis woli młodsze koleżanki, dlatego Angiew Stone musiała odejść). W studio współpracowała z najlepszymi z branży, ale kawałki wyprodukowane przez mojego guru
Raphaela Saadiqa (jeden z najlepszych prducentów soul) i
Ne-Yo (zakompleksiony geniusz, który wpada w autoplagiat). Na album
East Side Story trafiły autorskie utwory
Emily i zapomnianego
Chucka Thompsona... Pamiętacie genialne
Time Mary J. Blige z albumu
Mary? To własnie dzieło
Chucka, dobre czarne, bujające granie. I szczerze nowy sinigel
Emily Walk In My Shoes to odświeżone
Time, podobny vibe, tempo, nostalgiczny beat. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do artystki i zabieram się do odsłuchu jej albumu. Mam nadzieję, że jest czego posłuchać.
Na myspace artystki do odsłuchania singiel
Walk In My Shoes. Gorąco polecam. Zapraszam do komentowania, niech nasz blog będzie platformą do wartościowej dyskusji.