Pokazywanie postów oznaczonych etykietą usher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą usher. Pokaż wszystkie posty

niedziela, grudnia 02, 2007

New Joint: Usher & Pharrell "Only One"

Przepraszam za trzy posty od Usherze pod rząd, ale właśnie znalazłem świeżo wyciekły kawałek i nie mogłem sobie darować. Kawałek nosi tytuł "Only One" i tradycyjnie nie wiadomo z jakiej jest okazji. Wiadomo natomiast, że na featuringu Uszatkowi towarzyszy niejaki Pharrell (a.k.a. half a Neptune). Produkcja także brzmi podejrzanie Neptunesowo, ale nie dam sobie ręki uciąć. Ogólnie utwór to takie "pitu pitu". Poprzedni leak oceniam zdecydowanie lepiej. Jakość także nie powala, ale mimo wszystko...

Jako bonus do tego dość mdłego wycieku, dołączam nie do końca już świeży, ale nadal smakowity Wifey, w którym to także Uszatka wspomógł Pharrell.

New Joint: Usher & Ludacris "Dat Girl Right There"

Ostatnio w Internecie pojawiają się nagminnie snippety wcześniej niepublikowanych kawałków Ushera. Czasami po jakimś czasie pojawiają się też pełne wersje. Trudno ocenić, które z tych utworów mogą zwiastować nowy materiał artysty, bo sam Usher jest na tym polu bardzo tajemniczy. Wiadomo, że następca "Confessions" ma ukazać się w 2008 roku i że Ush jest w trakcie jego nagrywania. Ostatnio wokalista natomiast zajmuje się bardziej świeżo poślubioną żoną Tameką i dystrybucją swoich własnych perfum, niż muzyką.

Jednym z ostatnio wyciekłych kawałków (tzw. leaków) jest właśnie wyprodukowany przez Richa Harrisona "Dat Girl Right There". Utwór to zjawiskowy banger, czerpiący w refrenie nieco z Kelisowego "What's That Right There", a w podkładzie przypominający OutKastowe wariacje. Polecam!

Throwback Video Of The Week: Usher "Red Light"

Ostatnimi czasy prześladuje mnie ta piosenka. Po obejrzeniu DVD "Rhythm & City: Caught Up" znowu wpadłem w muzyczne sidła misternie zastawione przez Ushera. Klip do "Red Light" to nie tyle klip promujący jakiś mało popularny singiel Uszatka, co część składającego się z czterech muzycznych części wyżej wymienionego DVD wokalisty. Podkład brzmi trochę jak "Freek-a-leek" Petey'a Pablo (słychać, że przy produkcji palce maczał niejaki Lil' Jon). Sam klip utrzymany jest trochę w klimacie "I'm gon' show u what I got", ale patrzy się naprawdę bardzo, bardzo miło.

wtorek, listopada 13, 2007

Nowaa Kreeejdżinaa ! - recenzja

Mieć talent, a odpowiednio go wykorzystywać to dwie zupełnie inne sprawy. Craig David zawsze miał z tym ogromne problemy. Po znakomitym przyjęciu przez krytykę i słuchaczy debiutanckiego albumu Born To Do It, przyszła pora na bardzo proamerykańki Slicker Than Your Average, którym Craig miał dogonić takich tuzów R&B jak np. Usher. Na próżno. Tak to jest, gdy próbuje się wwieść drewno do lasu. Na The Story Goes... było jeszcze gorzej, tylko jakby nieco w drugą stronę. Mogliśmy na nim usłyszeć spopiałego, zagubionego Craiga, który nie mógł zdecydować, czy chce być pięknym chłopcem z boybandu czy wokalistą R&B. Po porażce ostatniego albumu było wiadome, że następna płyta będzie jego być lub nie być, ostatnią szansą, by zostać potraktowanym poważnie i zdobyć zaufanie publiczności. Czy po przesłuchaniu nowego wydawnictwa Trust me, można w końcu zaufać Craigowi? Zobaczmy.


Album otwiera nieszczęsne Hot Stuff (Let's dance), nad którym już na soulbowlu płakałam. Jedno trzeba przyznać temu kawałkowi, jest tak skoczny i łatwo wpadający w ucho, że w końcu i ja musiałam się poddać. Taneczne rytmy ani na chwilę nie opuszczają Trust me. Przy dwóch następnych utworach - latynoskim 6 of 1 Thing oraz mocno inspirowanym Kool & The Gangiem Friday Night - trudno utrzymać nogi w ryzach. Craig wyhamowuje przy Awkward - pięknym, niezwykle sentymentalnym utworze ze starej dobrej soulowej szkoły. Towarzyszy mu intrygująca, zaledwie 16-letnia Rita Ora - czyżby nowa gwiazda na horyzoncie? Następne w kolejce są bujające Just a Reminder oraz bardzo Craigowe (w pozytywnym znaczeniu) Officially Yours. Nie rozumiem tylko, czemu te 2 utwory znalazły się na albumie obok siebie, ponieważ lekko zlewają się ze sobą. Następnie w Kinda Girl For Me, jako któryś już z kolei (!), Craig sięga po nieśmiertelny sampel z utworu You Are Everything The Stylistics, co wychodzi mu zaskakująco wdzięcznie. Teraz pora na absolutny dynamit, moje numero uno tego albumu, czyli She's on Fire. Mocno inspirowany reggae podkład, a do tego rapujący z karaibskim akcentem Craig - bezcenne ! Chciałoby się słyszeć więcej takiej nieprzewidywalnej, różnorodnej Krejdżiny. Przejdźmy teraz do Don't Play with our Love, kolejnego utworu nagranego na Kubie, co bezsprzecznie słychać. Bez wątpienia trzeba ten album pochwalić za to, że w dobie dusznych Timbalandowych beatów, koncentruje się on na żywych instrumentach, sekcji dętej. Ale nie zatrzymujmy się. Kolejny przystanek to najbardziej dziwaczy, najbardziej ,,odstający" od reszty albumu utwór Top of the Hill. ,,Na pierwszy rzut ucha" to zwykła balladka. Po powtórnym przesłuchaniu brzmi jednak równocześnie niezmiernie tanio-popowo, trochę country'owo, a w chórkach wręcz Beatlesowsko ! Istne dziwy. Kawałek z gatunku takich, które albo się lubi, albo wymiotuje na ich dźwięk. Ja kupiłam Craiga Beatlesa, teraz czekam na album w stylu indie. Żarcik. A teraz pora na deser. A jest nim znany już, ale nadal gorący miłosny hymn (smark) sceny grime (bez smarków), czyli This Is The Girl z udziałem Kano, u którego Craig ma chyba do spłacenia wielki dług wdzięczności. To przecież Kane Robinson przywrócił do normalnego obiegu i pomógł odzyskać twarz. I nie na darmo nadstawiał karku dla Davida. Krejdżina W KOŃCU wzieła się w garść i wydoroślała. To już nie jest chłopaczek wskakujący do jacuzzi pod nieobecność rodziców swojej dziewczwyny (patrz Fill Me In). Na Trust me można usłyszeć mężczyznę, który przeżył swoje w showbiznesie, pozbył się kompleksów, a teraz jest wreszcie pewien siebie, gotów bronić swojego nowego materiału. Wprawdzie nigdy nie będzie on Maxwellem, Pattersonem czy innym Johnem Legendem, myśl o tym już dawno pochowałam, odśpiewawszy uprzednio nad nią żałobną piesń, JEDNAK Craig David jest w stanie nagrać dobry, równy album przy którym może nie objawi ci się Kriszna i nie dotrzesz do zakamarków swojej duszy, ale przynajmniej miło spędzisz kilka niezobowiązujących chwil. Dla nich warto zaufać Krejdżinie. Trust me to jego najbardziej konsekwentny album od czasów Born To Do It. Sprawdź i zaufaj mu ściągając stąd jego najnowsze wydawnictwo, albo kupując wlasną kopię.




Tracklist:

01. Hot Stuff (Let's Dance)
02. 6 Of 1 Thing
03. Friday Night
04. Awkward
05. Just A Reminder
06. Officially Yours
07. Kinda Girl For Me
08. She's On Fire
09. Don't Play With Our Love
10. Top Of The Hill
11. This Is The Girl

piątek, sierpnia 24, 2007

Promosy nowych perfum Ushera

Dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi:

Gwiazdor muzyki R&B jest kolejną gwiazdą, która wypuści na rynek perfumy sygnowane swoim nazwiskiem. Perfumy Ushera trafiły do sklepów we wrześniu tego roku. Piosenkarz podpisał kilka dni temu umowę z firmą Liz Claiborne Cosmetics. Usher planuje także wypuścić w w tym roku na rynek własną kolekcję ubrań i dodatków.


niedziela, lipca 29, 2007

Ślub Ushera & Tameki Foster odwołany



Ślub Ushera i jego narzeczonej, która jest w ciąży, został odwołany. Taką informację podała w sobotę rzeczniczka prasowa Ushera.

Ślub megapopularnego wokalisty i jego długoletniej dziewczyny, Tameki Foster, był zaplanowany na sobotę 28 lipca. Para obecnie spodziewa się dziecka, które przyjdzie na świat pod koniec tego roku.

Oświadczenie wydane przez rzeczniczkę prasową Ushera, Patti Webster, brzmi: "Dziś ogłoszono, że ślub Ushera Raymonda IV i Tameki Foster został odwołany. Nie podajemy żadnych dodatkowych informacji dotyczących okoliczności zajścia, ale mamy nadzieję, że prywatność tej sprawy zostanie uszanowana".


WTF?

Info via Rap-Up.com

czwartek, lipca 19, 2007

Usher próbuje zamknąć własny fansite

Coś musi być z tobą nie tak jeśli walczysz ze swoim głównym fansajtem Ush.


Pewne źródła donoszą, że Usher próbuje doprowadzić do zamknięcia strony http://usherforever.com/, ponieważ prowadząca stronę Erika Jackson zimno traktuje na fansajcie jego narzeczoną, Tamekę Foster.
Foster nie jest szczególnie popularna wśród fanów Ushera. Krążą plotki, że to ona była odpowiedzialna za zwolnienie menadżerki Ushera (i jednocześnie jego matki) Jonetty Patton.
W maju Usher zrezygnowal też z usług swojego rzecznika prasowego Chrisa Chambersa, z którym wspólpracował od bardzo dawna, który podbno odradzał mi pisanie niedawno opublikowanego "otwartego listu". W owej publikacji piosenkarz napisał m.in. że "to niepokojące, że media i bloggerzy (udający "fanów") bezustannie spekulują na temat osobistych aspektów mojego życia."
Usherforever.com opublikowało odpowiedź na ów list (która jednak w rzeczywistości pochodziła z magazynu Rolling Stone) i nazwała wystosowanie takiego listu "małostkowością".
Jakby tego było mało kolejne źródła donoszą, że Usher najprawdopodobniej nie wyrobi się z ukończeniem nowego albumu w terminie wyznaczonym na sierpień. Z drugiej strony rzeczniczka Jive Records twierdzi, że żaden ostateczny termin nie został ustalony.


Na zdjęciach: z lewej - Usher i Tameka Foster, z prawej - Usher z mamą Jonettą Patton.
SOURCE

wtorek, czerwca 19, 2007

Nowy teledysk: R. Kelly ft Usher

R. Kelly - Same Girl (feat. Usher)

środa, czerwca 06, 2007

R. Kelly & Usher na planie nowego klipu

...do piosenki "Same Girl". Wyglądają jak ojciec i syn hihi :)

niedziela, maja 27, 2007

Trzy kawałki ze stajni Ushera, które na pewno polubicie...

Ostatnio znowu zaczynam wracać do Usherowej twórczości. A to za sprawą kilku kawałków, które ostatnimi czasy do wyraźnie wpadły mi w ucho. Nie są to kompozycje super-extra-fresh, ale nie można także nazwać ich przeterminowanymi. 3x Usher nie znaczy wbrew pozorom tyle co 3 nowe utwory Ushera, ale trzy tracki wykonawców, którzy są lub byli z Uszatkiem w jakiś sposób związani.


Ooh Shawty by Usher
Utwór nie pierwszej świeżości, bo wyciekł bodajże pod koniec zeszłego roku, ale mimo to odkryłem go dopiero niedawno. W marcu pojawiła się plotka, że będzie to pierwszy singiel promujący nowy album artysty, czemu z prędkością błyskawicy zaprzeczył sam Ush. Wcześniej utwór krążył jako remix, z gościnnymi udziałami jakichś dziwnych ludzi. Tu kawałek w oryginalnej wersji - 100% Usher.
peaked at #48 on my personal charts

Private by One Chance & Akon
One Chance, czyli grupa r&b złożona z czterech panów: Rob Brent, Jon Gordon, Michael Gordon, Courtney Vantrease. Zespół powstał w 2005 i pierwszy występ zaliczył na soundtracku do filmu "In The Mix", w którym zresztą występował Usher. Ich pierwszy singiel "Look At Her" dotarł do 53 miejsca listy Billboard Hot 100. W remixie tego kawałka pojawili się Lloyd, Bobby Valentino i Trey Songz. Ich debiutancki krążek zatytułowany "Private" będzie miał premierę w lipcu. A oto i drugi tytułowy zresztą singiel. Co zaskakujące kawałek bardzo zyskuje przez obecność Akona - jego partie są strasznie dzikie, ale przez to ciekawe.
peaked at #11 on my personal charts

Boy Stop by Rico Love
Cóż mogę napisać? Jego "Settle Down" kilka lat temu z soundtracku do filmu "In The Mix" powaliło mnie na kolana. Ten utwór co prawda tego nie uczynił, ale utwierdził w przekonaniu, że warto czekać na debiutancki krążek tego pana, który ma być zatytułowany "The 5th Element", a jego produkcją zajmie się nikt inny, a nasz Uszatek. Dodam, że wyciekło z niego już bardzo wiele, póki co nie do końca potwierdzonych, tracków, a ten jest jednym z nich. Na myspace Rico Love można za darmo pobrać dwa inne kawałki: "Money Right" i "It's Ok".
failed to my personal charts

sobota, maja 05, 2007

New R&B joints


Chris Brown - Wall To Wall
Pierwszy singiel z nadchodzącego krążka. I don't like it.

R. Kelly ft. Usher - Same Girl
Kawałek z nowej płyty R. - "Double Up" (in stores May 29th). Ush chyba powoli się budzi.

Fantasia ft. Missy Elliott - Clap Ya Hands
Ureleased z ostatniego krążka 'Tasii. Świetny.


Beyoncé - What's Good With It
Odrzut z sesji nagraniowej do reedycji "B'Day". To Scott Storch?

Ne-Yo - Do You
Oficjalnie drugi singiel z nowego albumu.

Lumidee ft. Jim Jones - I'm Up
Jak u kolegi Ne-Yo. Wyje jak mało kto.

poniedziałek, kwietnia 23, 2007

Fresh Tracks - D'Angelo, JT, Usher

Odrzut z płyty Timbalanda. Czasem nawet zywa legenda nie jest wystarczajaco dobra by trafic na czyjas płyte :)

Timbo - Laff At Them ft JT and Jay-Z


O-MÓJ-BOŻE! D'ANGELO ŻYJE I NAGRYWA!



Usher ruszył się z siedzenia. Widocznie kasy, którą zbił na "Confessions" nie starczyło na cale zycie. Ale to dobrze - Ush to wciaz moj ulubiony komercyjny spiewak :)